piątek, 24 lipca 2009

cd...

czyli dalej filcowo i dalej na słodko (no co ja poradzę, że mnie tak wzięło...). Tym razem na własny użytek ufilcowałam futerał na okulary przeciwsłoneczne (które do tej pory niechlujnie walały się na dnie torby skazane przez to na nader krótki i obfity w rozmaite urazy mechaniczne żywot). Nie jest technicznie doskonały, ale mam nadzieję, że będzie doskonale funkcjonalny ;)



A jeśli chodzi o kostropatą królewnę z poprzedniego posta (która bardzo dziękuje życzliwym i bezkrytycznym za dobre słowo na temat jej nieco siermiężnej urody), to obawiam się, że jest twarda niczym pośladki Jagienki ze Spychowa i żadna igłowa akupunktura nie uszlachetni już jej specyficznej urody ;) Pozostaje nadzieja, że jednak ważniejszy niż szlachetne rysy jest szlachetny charakter ;)

Buziaki :***

PS Filc mnie ździebko wkręcił, obawiam się...

PS2 a u Marzeny superletnie candy

13 komentarzy:

Mirabeel pisze...

Świetnie Ci to filcowanie wychodzi!! Śliczne etui, w dodatku różowe!!! Też bym tak chciała, jakąś torebunie dla mojej Ali ufilcować ;) może się kiedyś skuszę i spróbuje filcowania na mokro :) Pozdrawiam

anita22 pisze...

cudna "niedoskonałość "bardzo wakacyjne kolory :) naprawde mi się podoba !nie mogę się doczekac co jeszcze pięknego powstanie

zielonooka pisze...

świetna robota!!!!!! super etui
pozdrawiam:)

rosaliaa pisze...

widzę, że wena cię nie opuszcza :D super

cynka pisze...

fantastyczne cudeńko - słodziutkii użyteczne wielce ;-)))
i te kuleczki i falbaneczki :D

Oliwiaen pisze...

Słodki jak lody owocowe, baaaaaaardzo wakacyjny futeralik :-))

ewa pisze...

Mnie sie szalenie podobaja te filcowe cuda-niechaj wena Cie nie opuszcza:):) !!!

nowalinka pisze...

Och, pokrowiec na okulary tez świetny, jak cukiereczek :)
Ale Cię wzięło...same cuda! :)

Niebiesko_Oka pisze...

mega słodziakowe wdzianko na telefon!!!

Kitkowaty pisze...

ekstra... dla moich poturbowanych okularów też by się takie przydało... i ten różżżżż ;-)

oliart pisze...

bez falbanki i wisielczyka byłoby lepiej
Teraz jest niestety zbyt infantylne , żeby dorosła kobieta nie wstydziła się tego wyciągnąc z torebki
ale najważniejsze że tobie się podoba;)

anet pisze...

podziwiam kolejną umiejętność:)
ja w ciąży miałam wyjątkowo dużą wenę;) więc wypadałoby znowu być;)

nowalinka pisze...

Hehe, ponoć w każdym z nas jest coś z dziecka, we mnie na pewno, jestem stara baba a taka zdziecinniała, bo właśnie te falbanki i dodatki urzekają mnie bardzo i sama taki futerał wyciągałabym z torby z wielką frajdą i dumą :D Uwielbiam takie słodziaki, pozytywnie ładują energię !! Świetny jest! :)