czwartek, 18 marca 2010

duet doskonały...

czyli Paryż i Maria Antonina :) Moim zdaniem te papiery idealnie wpisują się w paryski klimat (zresztą to w ogóle są papiery IDEALNE i nie jest to moje ostatnie słowo, jeśli o nie chodzi)... Tym razem Paryż nie mój, tylko pewnej przesympatycznej entuzjastki scrapbookingu ;) {strasznie to jest fajne spotkać osobę niesrapującą z tak emocjonalnym podejściem do scrapowania...! Daria, pozdrawiam!!! :)} ale jak najbardziej mój, jeśli chodzi o część scrapową - tworzony z dużym zaangażowaniem i jeszcze większą przyjemnością. Dotarł już do Właścicielki i podobno się spodobał, więc jestem szczęśliwa :D

to drugi album paryski w moim scrapowym życiorysie...Rozmiar +/- A5. Dystyngowana ILS-owa 'Marie Antoinette' w roli głównej.

Grubas ledwo zmieścił się w największych kółkach:




okładka (normalnie miałam wizję ;P chyba po raz pierwszy z góry wiedziałam jak musi wyglądać):




wnętrze {na pierwszej str. foliowa kieszonka na bilety i inne pamiątkowe śmietki}:













a zamieszkał w takim pudełku {jestem po prostu mistrzynią robienia pudełek, już trzecie wieczko spasowało ;)}:




dziękuję odwiedzającym, komentującym, nagradzającym :***

wtorek, 2 marca 2010

about spring...

czyli wiosenna zakładka dla Grażynki na nowych papierach ILS-owych :) nie miałam czasu niby, ale tak mi się chciało już pociąć te papiery... :D