wtorek, 26 stycznia 2010

brzuchol...

swój ciążowy oscrapowałam :) Brzuchol jest z początków 9 miesiąca, a w środku wygodnie leżakuje Bartuś...

Jako tło cudnej urody ILS-owy papier z kolekcji Oblicza barw by Ania-Maria. No żal go było zakrywać... Inspiracja też Anno-Mariowa. Bo to genialna scraperka jest!

I taki wspomnieniowo - śmieciowy scrap wyszedł... Fiolet niefotogeniczny jak zwykle, ale kto zna papier, wie o co chodzi:

sobota, 23 stycznia 2010

szmatki, szmatki...

to moja nowa miłość i ostatnio wciskam je wszędzie :) w związku z tym zaprzyjaźniam się powoli z maszyną do szycia. Nie da się ukryć, że jest to związek niełatwy, ale nie poddaję się :P

I tak trochę scrapowo, a trochę nie wydziobałam komplet z cuuudnej japońskiej bawełny (kocham ten skuterowy motyw! mam jeszcze w trzech innych zestawieniach kolorystycznych, więc na pewno będzie się tu pojawiać...).

To taki, powiedzmy, okołowalentynkowy prezent ma być ;) w składzie:

notes grubaśny

+ kosmetyczka krzywulcowa


+ kartelucha mocno zszargana :) (Homo Scrapiens ILS-owe pasują jak ulał)


Nie jest to cała moja szmatkowa produkcja, o nie... Niestety większość zapomniałam obfotografować... To jeszcze tylko rzut oka na baaardzo zaległy komplet (kalendarz + kosmetyczka)



Oczywiście jak zwykle baardzo Wam dziękuję za komentarze :) i przy okazji anonsuję smakowite candy u Rudlis,
o takie:


i u Soleil-In

środa, 20 stycznia 2010

bo tygrysy najbardziej lubią...

albumiki :) najlepiej 'śmieciowe', z dużą ilością naklejek i rub-onsów... i tak oto - zainspirowana pośrednio przez koleżanki: Monę i Chwilkę {cmook!} a bezpośrednio przez pełnego uroku osobistego żółtego królika (patrz: okładka) - zrobiłam Bartusiowy albumik. Zdjęcia z pierwszych dwóch miesięcy życia w kolejności i konfiguracji przypadkowej ;) Bo trudno o spójną koncepcję, kiedy 'przysiada się' do albumiku na 1500 rat... Ale fajnie się scrapowało... i o to chodzi, prawda?

Zdjęcia jakie są, każdy widzi... Słońca nie ma, a bez słońca moje mierne umiejętności fotografowania spadają niemal do zera, więc cóż... powiedzmy, że z grubsza widać, jak wygląda :/

I znowu ILS-owe "Zeszyty" tu i tam:













Dziękuję za każde dobre słowo, które zostawiacie :***

piątek, 15 stycznia 2010

sama góra to nic...

dwa drewienka to nic... trochę śniegu to nic... ale wszystko razem to jest dopiero COŚ! :))
Ten boski tekst Psa Pypcia (kto ma dzieci, wie o co chodzi) lekko sparafrazowany na użytek nart stanowi journaling nowego scrapa z Mateuszkiem-narciarzem w roli głównej. Dziecię miało narty trzeci raz na nogach, a pomyka już całkiem dzielnie, co można zobaczyć TUTAJ :)

Scrap wykonany z ILS-owej kolekcji "Zeszyty" i moich ukochanych szmatek :)



środa, 13 stycznia 2010

zaległości...

mnożą się w tempie zastraszającym... zwłaszcza w blogowaniu, na które jakoś ostatnio nie starcza czasu ani zapału... poza tym wkurza mnie szukanie kapki słońca, żeby zrobić zdjęcie choć trochę podobne do rzeczywistości. Ale ponieważ moje dziecko wydłużyło ostatnio przerwę nocną do 8 godzin (bardzo to uprzejmie z jego strony), postanowiłam na fali ożywczej energii spłodzić blogowego wpisa ;)

Najpierw zaległy LO - do kompletu z poprzednim zimowym (papiery ILS 'Śnieżna Rae'). Daawno temu zrobiony, ale obfocony dziś dopiero:



I to, co powstało wczoraj, a ciążyło mi szczególnie, bo nie lubię zalegać z wpisami do wędrowników. Wiem, że ktoś czeka (bo sama czekam na swój...ciekawe, gdzie jest...), więc szczególnie mi głupio, kiedy mam obsuwę. Ale niewyspana wolałam do TEGO wędrującego nie zasiadać ;) A czy wyspanie się wpłynęło pozytywnie na wenę, to już inna sprawa ;)
Motywem przewodnim albumu Karoli jest 'GNIAZDO'. A że właścicielka prosi o wpisy spontaniczne i bliskie sercu, to i mój wpis - choć niezbyt może oryginalny - traktuje o kwestiach dla mnie szczególnie ważnych, zwłaszcza teraz... Takie tam pseudofilozoficzne matczyne przemyślenia i rozterki między przewijaniem a karmieniem ;))

Oto wpis do wędrownika Karoli z edycji cafeartowej (domki inspirowane cudnymi pracami Maxine):







dziękuję serdecznie za Wasze odwiedziny, komentarze, życzenia :***