piątek, 27 lutego 2009

prawie jak... anioł?

Że 'prawie' robi wielką różnicę, wiedzą wszyscy ;) I ja też z tą właśnie świadomością wpisałam się do wędrownika Beaty-Ewy z edycji noworocznej . Wędrowiec ma temat ja i mój styl . Nie bardzo potrafię robić takie autotematyczne scrapy, ale starałam się, jak mogłam. Trochę przekornie, bo taka moja natura. Turkusowo, bo skoro kolory miały być ulubione, to nie mogło być inaczej. A czy w moim stylu? Same oceńcie, bo ja, prawdę mówiąc, kiepsko go identyfikuję ;)

Na koniec serdecznie Wam dziękuję za wszystkie komentarze i dobre słowa! To jest dla mnie naprawdę niesamowity zastrzyk energii, tak potrzebny zwłaszcza w szarobure dni jak dzisiejszy :***

w całości:

i w częściach:

wtorek, 17 lutego 2009

cóż jest piękniejszego...

niż wysokie drzewa?-pyta retorycznie niejaki Leopold Staff ;) Nooo, ja bym parę rzeczy znalazła ;) Ale ponieważ Bea kocha drzewa, a ja kocham piękno pod każdą postacią, właśnie to połączenie stało się motywem przewodnim mojego wpisu w Jej wędrowniku. No i takie coś wydziobałam po długiej, dłuuugiej przerwie. Fajnie jest znowu poscrapować :D

Wybaczcie koszmarkowe bezsłoneczne zdjęcia...


w całości:
i w częściach:

sobota, 14 lutego 2009

yyyy, walentynki?

...nie lubię. Drażni mnie nachalność, kicz, komercja. Toleruję. Bo w sumie każdy pretekst do okazywania uczuć jest dobry. I dlatego - mimo wszystko - w ramach celebrowania tego ' święta'' zrobiłam mężowi walentynkę (choć w konwencji chyba nie do końca walentynkowej...) A w ramach bojkotowania popołudniu jadę na narty ;P


Przy okazji dziękuję za wszystkie nagrody, komentarze i ciepłe słowa. I za odwiedziny też dziękuję - mimo, że ostatnio nic się tu nie dzieje... Taki okres. Mam nadzieję, że wkrótce uda mi się przełamać i wstawię coś nowego. Buziole!!!!